Euro 2012 stało się wyśmienitym pretekstem do wskazywania tego jak szybko i z rozmachem rozwija się nasz kraj. Politycy i media codziennie przypominają nam, o tym jak się rozwijamy, o czym zresztą mógł się przekonać każdy, przebijając się nad morze poprzez kilometry rozkopanych dróg. Niby jest pięknie, ale w tym wszystkim jak zawsze tkwi ten pierwiastek polskości, który jest widoczny nawet podczas budowy domu.
Mam tu na myśli coś co w naszym kraju nazywa się normalnością, a za granicą powodowałoby ból głowy każdego inwestora. Bo u nas nic nie może być tak jak powinno- jeśli dochodzi do zwyżki na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych, to Polacy zamiast się cieszyć martwią się tym, że niedługo nadejdzie spadek. Podobnie jest z budownictwem, które może i się rozwija, ale za nim powstanie dom tworzą się już problemy z jego wykończeniem lub znalezieniem środków na wynajem. Ot Polska specyfika i ” normalność”.
W sumie takie problemy to jeszcze nic bo prawdziwa zabawa zaczyna się w momencie, kiedy budowlańcy nie mogą zdążyć na czas albo wynajmuje się ekipy z zagranicy, które partaczą swoją pracę. W taki sposób cudowną reklamę swoich możliwości zrobił sobie chiński inwestor, który postanowił, że wybuduje w Polsce autostradę. W celu zapewnienia sobie pewnej wygranej w przetargu zaproponował o wiele niższą cenę niż inni, tak niską, że było to aż podejrzane, ale nikt z polskich urzędników się tym nie zainteresował. Dopiero kiedy powstały problemy związane z wypłatami pieniędzy dla pracowników urzędnicy przyznali sie do swojego błędu, ale było już za późno.
Autostrady to temat znany i wałkowany od lat także nie budzi już takich sensacji jak to co wydarzyło się na placu budowy stadionu narodowego w Warszawie. Kiedy skorzystano z usług wynajmu podnośników Warszawy do zamontowania schodów na stadionie nikt nie spodziewał sie, że ta praca pójdzie na marne. Już po przykręceniu ich do całej konstrukcji okazało się, że są źle wykonane. Jeżeli pozwolono by kibicom na korzystanie z nich to mogłyby sie zawalić. Dlaczego? Zrobiono je z łączonych elementów, a nie tak jak zakładał plan, odlano w formie jednego kawałka betonu. Teraz trwają kłótnie kto jest za to odpowiedzialny…
Na zakończenie przypomnę sprawę starą, bo ciągnącą się już od ponad półwiecza. Mam tu na myśli polskie bloki z wielkiej płyty. Raport inżynierów z warszawskiej politechniki okazał sie skandaliczny i równocześnie zaskakujący. Otóż, według uczonych głów, betonowe kolosy, które znajdują się w każdym polskim mieście zostały zbudowane z naruszaniem wszystkich podstawowych norm budowlanych i powinny się rozpaść już przed kilkunastoma lat. Co zabawniejsze stoją nadal i nie zdradzają żadnych chęci rozlecenia się. Zabawne, ale równocześnie dające ulgę. Wyobraźcie sobie co by się stało, gdyby nagle wszystkie się rozleciały?
Tak, budowanie w Polsce to naprawdę ciekawe i pełne mrożących krew w żyłach wydarzeń, zajęcie. Tylko podczas budowy domu możecie przeżyć coś równie ekscytującego jak podróż do Amazonii i z powrotem. Nie wiem tylko czy koszta nie przemawiają za wyprawą do dzikiego kraju, ale z drugiej strony zawsze można potraktować emocje jako dodatek do powstającego budynku. Przecież w Polsce to zupełnie normalne.