Kiedy świat stanął w 2001 r. u progu nowego stulecia nikt nie zdawał sobie sprawy ze zbliżającego się niebezpieczeństwa. Zapewne wynikało to z faktu, iż problem ten nie miał dotyczyć całego świata. Mam tu na myśli zjawisko nazywane starzeniem się społeczeństwa. Często słyszymy o nim w radio, telewizji lub czytamy w prasie. Warto przyjrzeć się, czym spowodowane jest postępujące zwiększanie się udziału ludzi w podeszłym wieku w populacji.
Przyrost naturalny i jego tempo jest bardzo zróżnicowany w zależności od obszaru. Duży wpływ ma stopień rozwoju danego kraju, oraz jego kultura. W Europie zauważalny jest coraz wyraźniejszy spadek liczby urodzeń, aktualnie około 13%o, przy jednoczesnym powiększaniu się ilości zgonów. Jak łatwo można się domyślić taka sytuacja nieuchronnie prowadzi do starzenia się społeczeństwa. Przyrost naturalny Polski wynosił w roku 2001 0, 3 % i nie był najgorszym wynikiem w Europie. Najmniejsza ilość dzieci rodziła się na Ukrainie i w Łotwie gdzie powyższy wskaźnik wynosił -7,5%. Największy przyrost naturalny jest zauważany w krajach azjatyckich i arabskich, w których domki nad morzem nie są przedmiotem pożądania.
Pytanie brzmi: czym spowodowana jest ta sytuacja? Nas, jako obywateli Polski najbardziej interesują przyczyny tego zjawiska w naszym ojczystym kraju, jednak nie różnią się one zbytnio od tych na świecie. Głównym powodem starzenia się społeczeństwa jest zmniejszająca się ilość urodzeń dzieci. Wynika ona z trudnej sytuacji gospodarczej- bezrobocie, niepewność utrzymania pracy, trudne warunki mieszkaniowe itp. Duży wpływ ma również zmieniające się nastawienie do roli kobiet. W dzisiejszych czasach stawiają one na karierę i w późniejszym wieku zawierają małżeństwa- obecnie średni wiek, w którym kobiety wchodzą w związek małżeński wynosi 25, 4 lata, a jeszcze w latach 90 były to 23 lata. Współczesna rodzina wygląda zupełnie inaczej niż te dawne. Aktualny, powszechnie akceptowany model wygląda następująco: dwójka rodziców i jedno dziecko. Ilość małżeństw posiadających więcej niż jedno dziecko spada z roku na rok. Nie można jednak porównywać tej sytuacji do tego, co dzieje się w Chinach. Tam aspiracje rodzinny do jej powiększenia są odgórnie kontrolowane przez rząd. Jeśli ktoś chce mieć więcej niż jedno dziecko to musi płacić kary finansowe.
Duży wpływ na starzenie się społeczeństwa ma także tzw. Wskaźnik umieralności. Jak sama nazwa wskazuje określa on ilość zgonów w danym kraju. Czynnikami, które determinują go są uwarunkowania biologiczne, ale też środowisko, w jaki żyje dany człowiek. W Polsce po drugiej wojnie światowej wskaźnik ten był bardzo niski, natomiast przyrost naturalny poszybował wysoko w górę- w roku 1956 osiągnął rekordową wartość 20%o! Doszło wtedy do sytuacji nazywanej wyżem demograficznym. Polega ona na dużym powiększeniu się ilości urodzeń względem zgonów. Aktualnie wskaźnik umieralności zmniejszał się od roku 1992, aż do 1998 i oscyluje w podobnych wartościach do dzisiaj. Równocześnie coraz bardziej wydłuża się długość życia, co emeryci wykorzystują podczas wczasów nad morzem Jastrzębia Góra.
Na usta ciśnie się pytanie: czy można w jakiś sposób zaradzić starzeniu się europy? Odpowiedź nie jest łatwa. Wielu ludzi uspokaja nas, że zachodzące zjawisko jest naturalne. Po wyżu demograficznym zawsze nadchodzi niż. Wskazują oni na coraz większe trudności ze znalezieniem miejsc w żłobkach i przedszkolach. Po za tym paradoksalnie dzięki mniejszej ilości dzieci na świecie żyje się lepiej. Wyobraźmy sobie, co by stało się z ziemią, gdyby ludzie rozmnażali się bez umiaru. Po parunastu latach doszłoby do przeludnienia i problemów z zapasami- dotyczy tego teoria Malthusa z XIX w. Jak widać zjawisko, które wydaje nam się negatywne może mieć pozytywne skutki dla naszej planety i rozwoju przyszłych pokoleń. Wracając jednak do sposobu zatrzymania tendencji starzenia się społeczeństw to według mnie jest to niemożliwe. Jedynym sposobem, żeby tego dokonać byłoby gruntowne zmienienie gospodarki na bardziej prorodzinną i rozległe przemiany kulturowe, oraz społeczne.